W Belgii, czyli gdzie?
18
%
220 Kč 268 Kč
Odesíláme do 3 až 5 dní
Sleva až 70% u třetiny knih
Belgia, un amour compliqu, mówił o swoim małym, wciśniętym między Francję i Niemcy kraju poeta i szansonista Jacques Brel. I miał rację. Tak, Belgii nie da się kochać jednoznacznie, ze ślepym oddaniem. Miłość, jeśli się pojawi, będzie tak samo trudna jak historia Belgii i ona sama. To kraj, w którym nie ma jednej radości ani jednego smutku. To kraj, który należy do Flamandów, Walonów, brukselczyków, a także każdego, kto w nim mieszka.
Kiedy przed laty pisałem Belgijską melancholię, nadałem jej podtytuł Belgia dla nieprzekonanych, bowiem chociaż sporo o niej słyszano, niewiele o niej wiedziano. Któż znalazłby do niej drogę, gdyby nie Bruksela, nie Unia, NATO? A jednak warto do niej zajrzeć, i nie tylko na konferencję.
I jaką Belgię spotkamy? Mimo traumy zamachów terrorystycznych wciąż tę samą: surrealistyczną krainę indywidualistów, akceptującą siebie taką, jaka jest, skłonną do anarchizowania, pozostawiającą szeroki margines osobistej wolności.
Na okładce książki widnieje drogowskaz, wskazujący cztery kierunki w stronę Belgii. I każdy jest właściwy, zawsze do niej trafimy, ponieważ Belgia to przede wszystkim stan ducha. Na mapie trudno ją znaleźć, dlatego Belgii trzeba szukać na swój własny sposób. A odnaleziona, każda będzie prawdziwa, chociaż skomplikowana. Jak miłość do niej Brela. I o tym jest ta książka.
Kiedy przed laty pisałem Belgijską melancholię, nadałem jej podtytuł Belgia dla nieprzekonanych, bowiem chociaż sporo o niej słyszano, niewiele o niej wiedziano. Któż znalazłby do niej drogę, gdyby nie Bruksela, nie Unia, NATO? A jednak warto do niej zajrzeć, i nie tylko na konferencję.
I jaką Belgię spotkamy? Mimo traumy zamachów terrorystycznych wciąż tę samą: surrealistyczną krainę indywidualistów, akceptującą siebie taką, jaka jest, skłonną do anarchizowania, pozostawiającą szeroki margines osobistej wolności.
Na okładce książki widnieje drogowskaz, wskazujący cztery kierunki w stronę Belgii. I każdy jest właściwy, zawsze do niej trafimy, ponieważ Belgia to przede wszystkim stan ducha. Na mapie trudno ją znaleźć, dlatego Belgii trzeba szukać na swój własny sposób. A odnaleziona, każda będzie prawdziwa, chociaż skomplikowana. Jak miłość do niej Brela. I o tym jest ta książka.
Autor: | MAREK ORZECHOWSKI |
Nakladatel: | Muza |
ISBN: | 9788328712720 |
Rok vydání: | 2019 |
Jazyk : | Polština |
Vazba: | Měkká |
Počet stran: | 448 |
Mohlo by se vám také líbit..
-
Nie odkładaj życia na później
JOANNA GODECKA
-
Żyj zgodnie z fazami Księżyca
Kirsty Gallagher
-
Mężczyzna bez winy i wstydu
Krystyna Romanowska, Wojciech Kruczyński
-
Jak nie zgubić dziecka w sieci
Marcela Mikołaj
-
Siedem zmysłów. Jak je zrozumieć i wy...
Rdiger Braun, Magdalena Jatowska
-
Pod prąd. Elektrycznym autem przez Af...
Natalia Sosin-Krosnowska
-
Sportsmenki. pierwsze polskie olimpij...
KRZYSZTOF SZUJECKI
-
Okularnik
Katarzyna Bonda
-
Przepisy na szczęście. Qmam kasze
Maia Sobczak
-
Cień wiatru. Audiobook (1 CD-MP3)
Carlos Ruiz Zafon
-
Porachunki
Tonino Benacquista
-
Folwark zwierzęcy
George Orwell
-
CD MP3 LABIRYNT DUCHÓW
Carlos Ruiz Zafon
-
POKRAJ
Andrzej Saramonowicz
-
-
Jak zadbać o zdrowie swojego dziecka ...
Chmurzyńska-Rutkowska Dagmara